«Najbliższe szkolenie już 19 maja 2025 r.»

Dzieci dostają nawet 300 zł kieszonkowego. Rodzice coraz częściej uczą je finansów

Kieszonkowe było zwykle raczej symbolicznym dodatkiem. Kilkanaście złotych wrzuconych do ręki raz na jakiś czas i właściwie tyle. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Według badań IQS i SW Research z 2024 roku dzieci w wieku szkolnym otrzymują średnio od 80 do nawet 300 zł miesięcznie, w zależności od wieku i sytuacji materialnej rodziny.

Coraz więcej rodziców zaczyna traktować kieszonkowe nie jako nagrodę, ale jako pierwszy etap edukacji finansowej. Dziecko dostaje określoną kwotę i samo musi zdecydować, na co ją wyda.

Pierwsze finansowe błędy

Wielu rodziców nadal popełnia jednak ten sam błąd i traktuje kieszonkowe jak zapłatę za dobre zachowanie albo szkolne obowiązki. Tymczasem psychologowie i eksperci od edukacji finansowej od lat zwracają uwagę, że dziecko powinno nauczyć się przede wszystkim odpowiedzialności za własne decyzje.

Moment, w którym młody człowiek wydaje wszystkie pieniądze pierwszego dnia i później musi czekać do kolejnego kieszonkowego, staje się często pierwszą prawdziwą lekcją ekonomii. Właśnie wtedy pojawia się świadomość, że zasoby są ograniczone i nie da się mieć wszystkiego naraz.

Dla wielu dzieci to pierwsze zetknięcie z czymś, z czym dorośli mierzą się przez całe życie — koniecznością wybierania między jednymi wydatkami a drugimi.

Świat szybkiej konsumpcji

Dzisiejsze dzieci dorastają w zupełnie innym świecie niż ich rodzice. Zakupy robi się jednym kliknięciem, reklamy pojawiają się praktycznie wszędzie, a media społecznościowe nieustannie pokazują życie oparte na posiadaniu i konsumpcji.

Eksperci zwracają uwagę, że młodzi ludzie bardzo wcześnie zaczynają porównywać się z innymi. Widzą modne ubrania, nowe telefony, zagraniczne wyjazdy i drogie gadżety. W takich warunkach rozsądne podejście do pieniędzy staje się jedną z najważniejszych umiejętności współczesnego świata.

Coraz więcej rodziców dochodzi więc do wniosku, że edukacja finansowa jest dziś równie ważna jak nauka języków obcych czy zajęcia dodatkowe.

Konto zamiast gotówki

Dużym przełomem dla wielu nastolatków okazuje się moment założenia pierwszego konta bankowego. To często pierwszy raz, kiedy młody człowiek zaczyna naprawdę kontrolować własne wydatki i obserwować, jak szybko potrafią znikać pieniądze.

Pojawia się karta płatnicza, aplikacja bankowa i świadomość, że za każdą transakcją stoi konkretna wartość. Rodzice coraz częściej zauważają, że dzieci korzystające z własnego konta szybciej uczą się planowania wydatków i rozsądniejszego podejścia do zakupów.

Zmienia się też sposób myślenia o pieniądzach. Dawniej wiele dzieci widziało jedynie gotówkę wkładaną do portfela. Dziś większość finansów funkcjonuje wyłącznie w telefonie i na ekranie aplikacji.

Nauka na przyszłość

Coraz więcej rodzin zaczyna rozumieć, że dziecko prędzej czy później i tak wejdzie w świat kredytów, zakupów internetowych, abonamentów i finansowych zobowiązań. Dlatego wielu rodziców woli, żeby pierwsze błędy pojawiły się przy kieszonkowym wynoszącym 100 czy 200 zł, a nie kilka lat później przy karcie kredytowej albo pierwszej pożyczce.

Jeszcze niedawno rozmowy o pieniądzach w wielu domach były tematem niewygodnym albo wręcz tabu. Dziś coraz częściej stają się zwyczajnym elementem codziennego wychowania.

Dr Janusz Grobicki – ekonomista, dziennikarz, b. redaktor naczelny miesięcznika „Bank”, specjalista w zakresie zarządzania oraz nowoczesnych technologii informatycznych i informacyjnych, autor i redaktor wielu publikacji na tematy gospodarcze, ekspert Centrum im. Adama Smitha.

Źródła danych: IQS, SW Research 2024, Santander Consumer Bank „Portfel Polaków”, GUS.

Udostępnij

To może Ci się spodobać

Allegro otwiera e-commerce dla małych firm

Allegro otwiera e-commerce dla małych firm. Czy banki spółdzielcze sfinansują ich ekspansję?

Bank spółdzielczy może przez lata obsługiwać lokalny sklep, znać właściciela, widzieć jego rachunek i historię kredytową, a mimo to nie zauważyć chwili, w której ten klient przestaje być lokalny. Dziś taka zmiana może zacząć się nie w oddziale banku, lecz na platformie sprzedażowej. Gdy marketplace jednocześnie dostarcza klientów, organizuje logistykę i podsuwa finansowanie, przejmuje część rozmowy o rozwoju firmy

Czytaj dalej
Bank spółdzielczy blisko klienta. Czego uczy 100 tys. punktów InPostu

Bank spółdzielczy blisko klienta. Czego uczy 100 tys. punktów InPostu

Bank spółdzielczy może być obecny w powiecie od kilkudziesięciu lat, znać lokalnych przedsiębiorców, rolników i samorządy, a mimo to przegrywać codzienną walkę o uwagę klienta. Dziś o dostępności nie decyduje wyłącznie odległość do oddziału. Klient porównuje bank z usługami, które ma pod ręką natychmiast: w telefonie, przy sklepie, na trasie do pracy. Jeżeli prostą sprawę bankową trzeba załatwiać dłużej niż odbiór przesyłki albo zakup w internecie, lokalność przestaje być automatyczną przewagą.

Czytaj dalej

Bądź na bieżąco z nowościami

Otrzymuj powiadomienia o nowych produktach, wskazówki i samouczki. Żadnego spamu. Zawsze możesz zrezygnować z subskrypcji.

marketing, audyt, szkolenia

ul. Spółdzielcza 10, 05-530 Czersk

kontakt@newmarketing.institute

New Marketing Institute © Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyrights 2025