«Najbliższe szkolenie już 19 maja 2025 r.»

Chrońmy lokalne zasoby dziedzictwa narodowego z wykorzystaniem infrastruktury bankowości spółdzielczej

Sytuacja permanentnej presji na naszą wschodnią granicę, ataki hybrydowe na systemy monitorowania, dozoru i eksploatacji kluczowych elementów infrastruktury krytycznej, nasilające się akty sabotażu, wykryte przypadki szpiegostwa na rzecz federacji Rosyjskiej, to tylko niektóre z elementów niewypowiedzianej wojny, z która nasz kraj ma do czynienia od momentu, kiedy staliśmy się hubem logistycznym dla NATO i UE w ich wsparciu, jakiego udzielają Ukrainie. 

Jak dowiadujemy się z doniesień medialnych, doświadczenia konfliktu zbrojnego w wymiarze pełnoskalowym w Ukrainie, skłoniły rząd do podjęcia przygotowań mających na celu ochronę dóbr kultury narodowej na wypadek zbrojnej agresji, która poza wymiarem militarnym, społecznym, logistycznym, informacyjnym, czy zdrowotnym, wymagają szczególnych działań w zakresie ochrony i zabezpieczenia przed rabunkiem, zniszczeniem, lub utratą w wyniku aktów wandalizmu dóbr kultury narodowej, jakże poważnie nadwątlonych, a niekiedy, przypadki liczone w dziesiątkach tysięcy artefaktów, bezpowrotnie utraconych w wyniku II wojny światowej. 

Inwentaryzacja potrzebna od zaraz

Muzea regionalne, plebanie, domy prywatne zawierają niekiedy prawdziwe perełki, nieznane szerszej społeczności, sam jako dziecko bywałem na wakacjach w Koronowie nad Brdą w domu, gdzie ściany zdobiły szkice Leona Wyczółkowskiego, bywającego w tych stronach u przodków naszych gospodarzy. Chełmońskich, Fałatów, nie wspominając przedstawiciela szkoły monachijskiej w polskim malarstwie batalistycznym Józefa Brandta, którego muzeum znajduje się dosłownie o miedzę, w dawnym zespole pałacowo-parkowym w Orońsku, opodal Nowego Dworu. Takich miejsc jest w naszym kraju nadal setki, jeśli nie tysiące. Często rozproszonych i pozbawionych właściwego dozoru i zabezpieczenia konserwatorskiego.

Co na to władze?

Jak już wspomniałem, rząd przygotowuje stosowne decyzje mające na celu uwzględnić ten aspekt w przygotowaniach na rzecz kompleksowej reakcji państwa, w razie bezpośredniej agresji zbrojnej na nasze terytorium. W sprawie panowała swoista zmowa milczenia do czasu, gdy minister kultury Hanna Wróblewska (ta sama, dla której legendarny dyrektor Opery Narodowej — Teatru Wielkiego; Waldemar Dąbrowski okazał się zbyt stary) w rozmowie z brytyjskim czasopismem Financial Times stwierdziła, że polskie muzea nie mogą, jak to ujęła: „funkcjonować na podstawie teoretycznego pojęcie bezpieczeństwa”. W związku z tym w resorcie powołano specjalny zespół, pracujący pod kierownictwem emerytowanego pułkownika wojskowego kontrwywiadu Macieja Matysiaka, byłego zastępcy Szefa kontrwywiadu, obecnie departament bezpieczeństwa w ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 

W założeniach planu ewakuacji uwzględniono 160 instytucji państwowych na terenie kraju, które mają wskazać przedmioty podlegające „priorytetowej ewakuacji” – obrazy, rzeźby, rzadkie woluminy, zabytkowe instrumenty i księgi inwentarzowe dokumentujące ich własność. Negocjacje z zainteresowanymi przyjęciem tych dzieł krajami objęte są poufnością.

Czy leci z nami pilot?!

Odwołanie do tytułu filmowej burleski wydaje się o tyle zasadne, że abstrahując od zasadności stwierdzenia, że „wszystkiego ewakuować się nie da”, trudno polemizować z koncepcją jako taką, bo nasze doświadczenie historyczne podpowiada, że mieliśmy w wojnie obronnej 1939 r., bronić całego terytorium wzdłuż długiej linii granic państwa, tyle tylko, że teza „silni, zwarci, gotowi”, okazała się nie mieć pokrycia w faktach, podobnie jak zapewnienie, iż „nie oddamy ani guzika”. Jednak tego rodzaju przedsięwzięcie z uwagi na jego skalę, zakres i złożoność wymagają ujęcia w stosowne ramy prawne. Kwestia do dyskusji – jakiej rangi. Podziału zakresu zadań wedle kompetencji, zasobów kadrowych, organizacyjnych, logistycznych i technicznych, wreszcie finansowych. Ponadto odpowiedzi wymaga kluczowe pytanie – kto, w jakim trybie i z użyciem jakich zasobów zadba o to, czego nie można wywieźć, niekoniecznie z racji mniejszej wartości artystycznej, ale np. stanu zachowania, rozmiarów czy położenia.

Praktyczne aspekty wykorzystania istniejących zasobów

W Polsce mamy łącznie 380 powiatów ziemskich i miast na prawach powiatu oraz 1459 gmin wiejskich. W każdej z nich, w różnym stanie zachowania, znajdziemy zespoły pałacowo-parkowe, dawne dworki szlacheckie, trwałe ruiny z okresów historycznych, nie wspominając o kościołach, zabytkach architektury przemysłowej, obiektach inżynierii wodnej, infrastruktury etc. Jednocześnie w każdej gminie, powiecie jest obecny oddział, placówka, lub punkt kasowy. Z reguły dysponują one pomieszczeniami, w których w warunkach przewidzianych prawem zabezpieczano walory pieniężne. Dzisiaj często służą innym celom lub pozostają niewykorzystane. W obu jednak przypadkach zachowano ich stan techniczny i gotowość zabezpieczenia w sposób gwarantujący ich eksploatację w razie potrzeby. Gdzież więc lepiej stworzyć warunki do przechowania np. obrazów i naczyń liturgicznych miejscowej plebanii, tak ważnych w warstwie artystycznej, a także symbolicznej dla miejscowej społeczności. 

Czego nie zrobiono?

Czy pani minister kultury kontaktowała się w tej sprawie z kolegami z resortów MSWiA, Obrony, Infrastruktury?! Czy pan płk Maciej Matysiak rozmawiał w tej sprawie z przedstawicielami UKNF, Radami i Zarządami Zrzeszeń i banków zrzeszających?! A może nastąpił kontakt z sekretariatem Konferencji Episkopatu Polski?! To pytania retoryczne, ale idę o zakład, że pozostają bez odpowiedzi. Jeszcze nie jest za późno. A może to Banki Spółdzielcze, tak symbiotycznie działające na rzecz lokalnych społeczności, skierują stawiane tu pytania do pana wicepremiera, ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza? 

Na niedawnej Radzie Naczelnej PSL deklarował Pan potrzebę i chęć wzięcia większej odpowiedzialności za bieg spraw w naszej Ojczyźnie. Okazja jak znalazł. Do dzieła zatem. Uprzedzając ewentualne zarzuty o polityczny kontekst owego apelu, dodam na koniec, że teza o takim jego wymiarze jest tak samo zasadna, jak stwierdzenie, że działanie Ignacego Paderewskiego, gdy walczył o polskie sprawy w USA, zaczynał każdy koncert odegraniem Mazurka Dąbrowskiego, również jako sędziwy już pan w roku 1940., nosiła znamiona politycznego manifestu. Na takie rozumienie – pełna zgoda. Wszak, gdy ksiądz Wawrzyniak przejął zarząd Banku w Śremie, utworzył tam Towarzystwo Oświatowe i bibliotekę, a był to jedynie zaczątek jego licznych dzieł w tym obszarze. Zatem tradycje troski o szeroko pojętą kulturę, wpisane są w DNA bankowości spółdzielczej od jej zarania. 

Maciej Małek

Udostępnij

To może Ci się spodobać

Mirosław Skiba – Prezes Zarządu SGB Banku

Rok 2025 oczami Mirosława Skiby

Na łamach Głosu Banków Spółdzielczych ukazało się interesujące podsumowanie mijającego roku autorstwa prezesa Zarządu SGB Banku S.A. Mirosława Skiby. Już sam fakt obszernej wypowiedzi z poziomu jednego z liderów środowiska banków lokalnych, w których jak sam podkreślał, przed paru laty uczył się w „przyspieszonym tempie”, po przejściu do sektora z komercji

Czytaj dalej
bankowość spółdzielcza

Co czeka bankowość spółdzielczą w 2026 roku?

Dobre wyniki finansowe i relatywnie wysoka efektywność sektora na tle banków komercyjnych, nie zmieniają faktu, że rozpoczynający się 2026 rok oznacza poważne wyzwania natury strukturalnej. Znaczna ich część dotyczy, zwłaszcza w obszarze bankowości detalicznej nie tylko banków lokalnych, ale polskiego sektora bankowego jako takiego

Czytaj dalej

Bądź na bieżąco z nowościami

Otrzymuj powiadomienia o nowych produktach, wskazówki i samouczki. Żadnego spamu. Zawsze możesz zrezygnować z subskrypcji.

marketing, audyt, szkolenia

ul. Spółdzielcza 10, 05-530 Czersk

kontakt@newmarketing.institute

New Marketing Institute © Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyrights 2025