Sezon urlopowy w pełni, zatem myśląc o aspekcie finansowym wakacyjnych wyjazdów, nie sposób pominąć kwestie bezpieczeństwa w aspekcie porównania metod płatności, ryzyk z tym związanych, wreszcie coraz powszechniejszych zagrożeń w zakresie cyberbezpieczeństwa.
Warto również przyjrzeć się bliżej metodom oszustw i najnowszym trendom w każdym z wymienionych obszarów. Rzecz o tyle istotna, że zmiana otoczenia, atrakcyjne warunki pobytu, wielość nowych, często nieznanych bodźców w naturalny sposób obniżają naszą koncentrację, uwagę, możliwość analizy, a w konsekwencji zdolność podejmowania racjonalnych decyzji.
Każda forma płatności ma swoje zalety
Zacznijmy od tego, że wygoda obsługi operacji, dostępność dysponowania środkami i kontrola naszych wydatków, nawet w tak szczególnych warunkach, jakie stwarza letni wypoczynek, z reguły odbiegający od codziennej rutyny, nie muszą, a nawet więcej, nie mogą odbywać się kosztem bezpieczeństwa posiadanych aktywów. To rzecz pierwsza, Aby tak się stało, musimy dochować kilku warunków.
Po pierwsze, jeszcze przed wyjazdem ustalić listę regularnych, zwłaszcza comiesięcznych płatności, których termin zapadalności przypadnie w trakcie wyjazdu. Wówczas możemy wydać w placówce naszego banku spółdzielczego bądź zdalnie w przypadku korzystania z płatności internetowych dyspozycję przypadającą na właściwą datę. Dobrze, aby wyznaczyć ją na dzień poprzedzający zapadalność.
Po drugie, w przypadku, kiedy zamierzamy realizować wyjazdowe płatności kartą, lub BLIK-iem, warto ustalić dzienny limit wydatków z uwzględnieniem skumulowanych w danym dniu opłat, co jest o tyle istotne, że w razie braku dostępu do sieci, co zdarza się w zależności od miejsca, gdzie przebywamy czasowo, stanu infrastruktury teleinformatycznej, a nawet warunków atmosferycznych, zmiana limitu a w trybie on-line może okazać się utrudniona, bądź niemożliwa.
Po trzecie wreszcie, wyboru funkcjonalności w zależności od przeznaczenia płatności i sposobu oraz miejsca jej dokonywania warto realizować w sposób zróżnicowany. W lokalizacjach dużych skupisk ludzkich, przy obniżonej koncentracji i uwadze, np. w trakcie festiwali muzycznych, plenerowych inscenizacji teatralnych, masowych imprez sportowych etc. dobrze jest skorzystać z BLIK-a, bo eliminuje to konieczność wyjmowania karty. Tak obniżamy ryzyko narażenia się na to, że ktoś wyposażony w odpowiedni sprzęt, w tym czasie ją „shakuje”. Bywa, że niestety my sami, zamiast wsunąć ją po dokonaniu operacji w odpowiednie miejsce, w efekcie nieuwagi doprowadzimy do utraty karty.
Oczywiście pozostaje opcja zastrzeżenia, w przypadku wielu banków, również czasowego, co gwarantuje nam regulamin korzystania z usług. Jednak konia z rzędem temu, kto wracając w pośpiechu na swoje miejsce np. z gofrem w ręku, zorientuje się, że karta nie trafiła na właściwe miejsce.
Z kolei w restauracji dobrze jest płacić gotówką, gdyż miła rozmowa, brak pośpiechu, atrakcyjna karta win sprawią, że nasza czujność pozostaje narażona na szwank z racji dobrego nastroju. Wówczas posiadanie gotówki pozwoli szybciej „wrócić na ziemię”, zwłaszcza że z reguły na jedno wyjście, nie zabieramy całej gotówki, jaką dysponujemy na wyjeździe, a możliwość dobrania środków w bankomacie czy uregulowania rachunku terminalem płatniczym (mniejsza o to, czy kartą, jej tokenem, bądź BLIK-iem), pozostaje ograniczona przez dzienny limit i zrealizowane wcześniej wydatki. Poza tym stanowi zbędną komplikację.
W obliczu coraz bardziej wyrafinowanych metod wyłudzeń nic nie zastąpi naszej czujności i uwagi. Zwłaszcza kiedy otrzymamy sms-a od przebywających w innym miejscu dzieci treści; „mamo – tato, przelejcie 50 zł…”. Wtedy warto się upewnić, co do nadawcy tej wiadomości, nie mówiąc już o sytuacjach, gdy przyjaciółka prosi o zasilenie konta, bo zabrakło jej 30 złotych w sklepie.
Zresztą pomysłowość oszustów daleko wykracza poza przywołane sytuacje. Może to być informacja z nieznanego nam numeru o paczce, która jest w drodze, lub atrakcyjnej nagrodzie, co wymaga, w obu przypadkach drobnej opłaty, bądź potwierdzenia sms-em zwrotnym, czy w aplikacji Peo Pay. Dobrze, gdy korzystamy z aplikacji antyfraudowej. W tym zakresie z reguły doradca w banku służy poradą. W żadnym za razie nie otwierajmy wiadomości zakwalifikowanych jako SPAM, nie mówiąc już o odpowiadaniu na nie. Jedyna uprawniona reakcja, to w przypadku dzieci, bądź znajomych – weryfikacja telefoniczna.
Kontrolujmy nie tylko wydatki
Kolejna metoda wyłudzeń na sms to prośba o telefon, z pozoru niewinna, od znanej nam jakoby osoby, na nowy numer, z reguły, aby nie wzbudzać podejrzeń w trybie: WhatsAp. Tyle tylko, że w razie, gdy spełnimy owo żądanie, z reguły otworzymy oszustom drogę do naszych zasobów pieniężnych.
Bywa, że sami przez aktywności na portalach społecznościowych, o co niezmiernie łatwo w trakcie wakacyjnych wyjazdów, podajemy szereg informacji przydatnych oszustom. Przykłady? Oto pierwszy z brzegu. Wnuczka jako pierwsza z rodziny nieprawniczej obroniła magisterkę na KUL. Dzielimy się naszą radością, zamieszczając na FB zdjęcie Justyny przed gmachem Kolegium im. Św. Jana Pawła II z dyplomem w ręku. Kiedy więc po godzinie dostajemy sms treści; „Tato, świętujemy z przyjaciółmi w restauracji, dlatego piszę z innego numeru, bo moja komórka rozładowana. Prześlij, proszę BLIK-iem 100 zł”. Któż z nas w tych okolicznościach, sam będąc w górach bądź na Mazurach, nie spełni owej prośby?!
Zachowajmy uwagę i rozsądek
Nie jest zadaniem tego opracowania dostarczanie Państwu pełnego spektrum specjalistycznej wiedzy z poziomu eksperckiego. Nie ma takiej potrzeby. Zakres tematyczny zagadnienia nie mieści się w konwencji i objętości naszych rozważań. Pozostaje zachować czujność, umiar i rozsądek. Korzystać z form i metod płatności w sposób zróżnicowany, adekwatny do bieżących potrzeb i zasobów, jakimi w danym czasie dysponujemy, przy dochowaniu elementarnej staranności. Wszak idąc na lody, nie musimy wyciągać banknotu o wysokim nominale. Dobrze, nawet gdy umieścimy go w innym, nieoczywistym i trudniej dostępnym miejscu.
Jeśli to, co piszę, kojarzy się Państwu z uwagami i rekomendacjami z jednego z tekstów publikowanych na naszych łamach wcześniej, tym lepiej, jest bowiem szansa na to, że zechcecie w trakcie wypoczynku, ale przecież nie tylko, zastosować się do owych rad. Rzecz w tym, że nawet w czasach niepewności, pomimo nasilenia ataków dedos, polegających na blokowaniu serwisów lub dostępu do usług on-line poprzez przeciążenie systemu dużą liczbą zapytań, lub generowaniem ruchu z wielu źródeł czy nasilania się zjawiska phishingu, polegającego na podszywaniu się pod banki, instytucje finansowe, czy firmy kurierskie w celu wyłudzenia poufnych danych, tracimy stopniowo wrażliwość na tego rodzaju ostrzeżenia, w miarę jak pojawiają się coraz częściej. Apeluję zatem z tego miejsca o wzmożoną czujność.
Nie bójmy się innowacji
Nie oznacza to, byśmy nie korzystali z nowych rozwiązań i opcji z zakresu płatności mobilnych. Zarejestrowanie karty w usłudze „Click to Pay”, pozwoli wyeliminować konieczność każdorazowego wprowadzania danych naszej karty podczas zakupów. Nie musimy więc po nią sięgać, wprowadzać kod bezpieczeństwa, a dostęp zapewni komputer, smartfon i tablet. Opcję wybieramy w zależności od możliwości i potrzeb chwili. Co ważne, mowa o globalnym standardzie płatności, dostępnym w kraju i za granicą, obsługiwanym przez główne organizacje kart płatniczych. Stąd, bezpieczeństwo wprowadzonych przez nas danych, zapewnią w równej mierze MasterCard i Visa, a my ze swej strony, zapisując kartę w usłudze „Click to Pay”, nie musimy każdorazowo wprowadzać jej danych np. w sklepie internetowym.
Bezpieczeństwo? Dane karty są zmienione w zaszyfrowany token. Jej zapisanie nie generuje dodatkowych opłat z tego tytułu, a w przypadku dokonania transakcji mamy możliwość reklamacji w formule „chargeback”. To obciążenie zwrotne, przysługujące każdej osobie płacącej kartą płatniczą.
Prosto – znaczy bezpiecznie
W naszych warunkach najbardziej popularnym rozwiązaniem pozostaje BLIK – z uwagi na prostotę i bezpieczeństwo, szybkość operacji gwarantowanych przez Przelewy24, czy PayU, przy wykorzystaniu cyfrowych portfeli, by wymienić Google Pay i Apple Pay. Jeśli nie chcemy korzystać z zapisanych w portfelu danych karty, pozostaje nam korzystać z niej przy wykorzystaniu każdorazowo PIN-kodu w razie przekroczenia minimalnej kwoty (od czasu pandemii to 100 zł).
To równie bezpieczne, trzeba jednak pamiętać, by pobierając gotówkę, prewencyjnie drugą dłonią przesłonić panel bankomatu, gdyż nadal zdarzają się przypadki instalowania na tych urządzeniach nakładek rejestrujących sekwencję wstukiwanych na klawiaturze cyfr. Wówczas subiektywne poczucie kontroli, cechujące zwłaszcza starsze osoby, może okazać się złudne i brzemienne w następstwa. Mówiąc prościej, każda z metod i form płatniczych; karta, BLIK, gotówka, w zależności od potrzeb, przyzwyczajeń i konkretnych warunków – okaże się optymalnym wyborem, jedynie pod rygorem dochowania minimum staranności. Mnie pozostaje życzyć Państwu dobrej pogody, udanego wypoczynku i szczęśliwego powrotu do domu.
Maciej Małek

